piątek, 17 luty 2017 13:04

Jak to robią inni, czyli GHS na świecie USA

Napisane przez Anna Królak
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Podstawową ideą przyświecającą twórcom Globalnie Ujednoliconego Systemu Klasyfikacji i Oznakowania (GHS) była powszechność i jednolitość jego zastosowania na całym świecie. Rozwój międzynarodowej wymiany towarów chemicznych spowodował potrzebę ujednolicenia zasad klasyfikacji i oznakowania produktów we wszystkich regionach świata. System GHS, przyjęty na Szczycie Narodów Zjednoczonych dotyczącym Zrównoważonego Rozwoju w Johannesburgu w 2002 roku, miał być właśnie odpowiedzią na tę potrzebę. Dziś wiemy już, że ze względu na jego blokowy charakter oraz wprowadzenie możliwości modyfikacji zasad systemu przez podmioty go wprowadzające, cel zasadniczy, czyli ujednolicenie metod klasyfikacji i oznakowania chemikaliów, nie został w pełni osiągnięty.

Mimo wszystko liczne kraje zobligowały się do wprowadzenia GHS do własnego porządku prawnego, po dostosowaniu go do własnych, obowiązujących w danym kraju zasad dotyczących klasyfikacji produktów chemicznych. Ogólnie rzecz biorąc przyjęto zasadę, ze nowe przepisy implementowanego w danym kraju systemu GHS nie mogą być mniej restrykcyjne niż dotychczas obowiązujące. Choć zdarzają się też zapisy, obecne w niektórych krajach, mniej restrykcyjne niż w pierwotnym GHS.

W Unii Europejskiej nowe zasady klasyfikacji i oznakowania wdrożono pod koniec 2008 r. rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1272/2008 znanego obecnie jako rozporządzenie CLP. Tu również wprowadzono szereg większych lub mniejszych odstępstw od podstawowych zasad przyjętych w pierwotnej wersji GHS. Wszystkie wprowadzane obecnie substancje i mieszaniny chemiczne, a także niektóre wyroby muszą być zaklasyfikowane, oznakowane i opakowane zgodnie z wymaganymi rozporządzenia CLP.

W niniejszym cyklu przedstawimy losy systemu w różnych krajach świata. Zaczynamy od Stanów Zjednoczonych.

USA

W Stanach Zjednoczonych synonimem GHS jest często OSHA, czyli Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy, a więc instytucja odpowiedzialna za wdrożenie i funkcjonowanie systemu. W USA GHS (w wersji trzeciej rewizji opublikowanej przez ONZ w 2009 r.) już funkcjonuje i znany jest powszechnie jako HazCom2012. Podobnie, jak zorganizowano to w Europie, ze względu na wagę, koszt i długoterminowość zmian, zastosowano określone terminy przejściowe aby ułatwić przedsiębiorcom dostosowanie się do nowych wymagań. GHS został wprowadzony do porządku prawnego USA 26 marca 2012 r. i zaczął obowiązywać 25 maja 2012 r., a obligatoryjnie powinien być stosowany przez wszystkich pracodawców od 1 czerwca 2015 r. (w niektórych sytuacjach nawet od 1 czerwca 2016 r.).

System obejmuje klasyfikację, oznakowanie, pakowanie, karty charakterystyki, a także szkolenia dla pracowników. Zgodnie z przepisami, każdy pracodawca ma obowiązek przekazywania swoim pracownikom informacji na temat produktów, z którymi pracują. Wszystkie produkty muszą zostać poddane klasyfikacji, a jeśli stwarzają zagrożenie, muszą być właściwie oznakowane (piktogramy są zgodne z naszymi europejskimi) oraz muszą posiadać  kartę charakterystyki.

Czy zatem systemy UE i USA są spójnhe?

Niestety wprowadzenie systemu GHS w Stanach Zjednoczony nie oznacza dla nas, że nie musimy przeklasyfikowywać już produktów otrzymywanych z tego obszaru. Zarówno USA jak i Unia Europejska podczas implementowania systemu GHS do swoich legislacji wprowadziły pewne odstępstwa od oryginału, więc systemy te nie są spójne.

Przykładowo, w USA mamy 4 klasy palności, a w UE tylko 3 i w związku z tym mamy obowiązek przeklasyfikować każdy produkt pochodzący ze Stanów Zjednoczonych  dostosowując go do unijnych wymagań zawartych w rozporządzeniu CLP. Kolejne niezgodności wynikają z różnic przy klasyfikacji konkretnych substancji. Różnice w metodologii badań i standardach wykonywania badań, a także w przyjętych odgórnie klasyfikacjach powodują, że niektóre substancje traktowane w Unii Europejskiej jako stwarzające zagrożenie w USA traktowane są na przykład jako nie niebezpieczne lub charakteryzujące się inną klasą, czy kategorią zagrożeń. Dlatego też każdorazowo należy dokładnie zweryfikować klasyfikacje wszystkich substancji.

Czytany 197 razy