poniedziałek, 23 wrzesień 2019 07:41

Drugie życie odpadów biodegradowalnych

Napisane przez

1 lipca 2017 r. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Środowiska z 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Nowy akt prawny wprowadził w Polsce tzw. wspólny system segregacji odpadów, określający jednolity, ogólnokrajowy podział wytwarzanych odpadów komunalnych. Jedną z frakcji obligatoryjnie wydzielanych w naszych gospodarstwach domowych i przedsiębiorstwach mają być odpady biodegradowalne, wymagające szczególnych warunków podczas gromadzenia oraz dalszego zagospodarowania.

W teorii łatwo…

Przywołane na wstępie Rozporządzenie Ministra Środowiska wprowadza podział odpadów komunalnych na pięć frakcji, przypisując każdej konkretne oznaczenie kolorystyczne: papier – kolor niebieski, szkło – kolor zielony, metale i tworzywa sztuczne – kolor żółty, bioodpady – kolor brązowy oraz odpady zmieszane – kolor czarny. Mimo że rozporządzenie weszło w życie już z dniem 1 lipca 2017 r., zawiera długi okres przejściowy, umożliwiający dostosowanie się każdego miasta i gminy do nowych zasad odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych. Ostateczną datą wdrożenia w Polsce wspólnego systemu segregacji odpadów jest 30 czerwca 2021 r. i po tym dniu będzie obowiązywał podział odpadów komunalnych na wspomniane pięć frakcji. Pod pojęciem bioodpadów rozumie się natomiast ulegające biodegradacji odpady z ogrodów i parków, odpady spożywcze i kuchenne z gospodarstw domowych, gastronomii, zakładów zbiorowego żywienia, jednostek handlu detalicznego, a także porównywalne odpady z zakładów produkujących lub wprowadzających do obrotu żywność. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Główny Urząd Statystyczny, w 2017 r. w Polsce zostało łącznie wytworzonych 11 968 700 ton odpadów komunalnych, a zatem na jednego mieszkańca przypadło średnio aż 312 kg tych odpadów. Jeżeli chodzi o bioodpady, to w 2017 r. 848 000 ton zebranych w Polsce odpadów komunalnych zostało skierowanych do biologicznych procesów przetwarzania (kompostowania lub fermentacji), a były to głównie odpady zielone z ogrodów, parków i cmentarzy, odpady z targowisk, biodegradowalne odpady kuchenne oraz odpady z gastronomii. Na jednego Polaka przypadło w 2017 r. średnio 23,3 kg odpadów biodegradowalnych, co stanowi wzrost o 8,8% względem analogicznego wyniku z 2016 r. Dlaczego selektywna zbiórka odpadów biodegradowalnych jest tak istotna? Przede wszystkim bioodpady stanowią materiał aktywny biologicznie: gdy są gromadzone przez dłuższy czas, zwłaszcza w okresie letnim, gniją i pleśnieją, czemu towarzyszy powstawanie kłopotliwych odcieków oraz wydzielanie nieprzyjemnych zapachów. Z drugiej strony, wysortowanie odpadów biodegradowalnych w sposób zauważalny zmniejsza ilość wytwarzanych odpadów zmieszanych, a także zapobiega zanieczyszczeniu wartościowych surowców wtórnych. Jest to szczególnie istotne w przypadku makulatury, której zabrudzenie odpadami kuchennymi czy gastronomicznymi w sposób nieodwracalny uniemożliwia dalszy recykling. Wydzielenie i skuteczne zagospodarowanie bioodpadów w znaczny sposób zmniejsza zatem uciążliwość zapachową prowadzonej gospodarki odpadami, a także przyczynia się do zwiększenia poziomów selektywnej zbiórki i recyklingu surowców wtórnych z uwagi na zapewnienie ich większej czystości, niezbędnej do prowadzenia dalszych efektywnych procesów przetwarzania.

W praktyce trudniej…

Jak zostało wskazane w pierwszej części artykułu, wspólny system segregacji odpadów będzie obowiązywał w całej Polsce najpóźniej do 30 czerwca 2021 r. Oznacza to, że poszczególne miasta i gminy włączają się sukcesywnie do tego systemu, zgodnie z terminami zawierania nowych umów na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. W przypadku Warszawy zasady selektywnej zbiórki odpadów uległy zmianie od 1 stycznia 2019 r., więc od tej daty mieszkańcy największej polskiej metropolii segregują także odpady biodegradowalne. Jakie doświadczenia płyn z dotychczasowej selektywnej zbiórki bioodpadów w innych miastach i gminach? (...)

Jedną z podstawowych kategorii składników kosmetycznych stanowią surowce pochodzenia roślinnego. Są one cenione ze względu za swoje unikalne właściwości i cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem producentów i konsumentów, szczególnie w świetle aktualnych trendów rynkowych – naturalności i ekologiczności. Surowce konopne już kilka lat temu szturmem wdarły się do przemysłu kosmetycznego. Znajdziemy je w recepturach: kremów, maści, kosmetyków do pielęgnacji włosów czy odżywkach do paznokci. Są to ważne i popularne składniki również na polskim rynku kosmetycznym, ponieważ (m.in. z uwagi na rządowe programy badawcze) stanowią potencjał dla rozwoju i innowacyjności firm surowcowych i kosmetycznych w Polsce.

Konopie indyjskie (Cannabis sativa L. var. Indica) są klasyfikowane jako narkotyki. Ich wykorzystywanie jest nielegalne ze względu na właściwości halucynogenne tych roślin. W niektórych krajach stosuje się je legalnie jako substancje lecznicze. Konopie włókniste (Cannabis sativa L. var. Sativa), źródło surowców kosmetycznych, należą pod względem botanicznym do tego samego rodzaju. Ważnym surowcem otrzymywanym z konopi jest kannabidiol (CBD) − od kilku lat chętnie wykorzystywany w wielu produktach konsumenckich, w tym kosmetykach. W Polsce prowadzonych jest kilka projektów badawczych nad właściwościami CBD i jego zastosowaniem w produktach leczniczych, kosmetycznych i innych. Również na polskim rynku występują produkty kosmetyczne zawierające CBD, również CBD pochodzenia naturalnego. W ostatnich miesiącach pojawiły się na rynku UE wątpliwości prawne – czy CBD jest składnikiem legalnym i może być stosowany w produktach kosmetycznych? Na początku 2019 r. Komisja Europejska przedstawiła stanowisko, zgodnie z któ ym CBD i inne pochodne konopi naturalnych – również konopi włóknistych – zostały uznane za zakazane na mocy załącznika II pozycja 306 do Rozporządzenia Kosmetycznego 1223/2009. Pozycja 306 wdraża zapisy jednolitej Konwencji o środkach odurzających, sporządzonej w Nowym Jorku 30 marca 1961 r. Wskazuje ona, że zakazane są: „Narkotyki naturalne i syntetyczne: wszystkie substancje zamieszczone w tabelach I i II konwencji w sprawie leków narkotycznych,  podpisanej w Nowym Jorku dnia 30 marca 1961 r.”. Interpretacja ta zezwala na stosowanie CBD syntetycznego. Według Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego stanowisko Komisji Europejskiej jest dyskusyjne. W ocenie Związku pochodzenie CBD i innych pochodnych konopi nie powinno decydować o możliwości jego stosowania, bowiem dalszy użytkownik substancji może nie być w stanie zweryfikować, jakiego pochodzenia – naturalnego czy syntetycznego – jest substancja.

Analiza regulacji obowiązujących w UE wskazuje, że podejście do regulacji konopi i ich pochodnych w poszczególnych krajach UE jest różne. Wynika to z faktu, że kraje w różny sposób wdrożyły do lokalnego prawa zapisy konwencji o środkach odurzających. Przepisy dotyczące substancji odurzających w Polsce (ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii) wskazują, że naturalne pochodne konopi włóknistych mogą być stosowane legalnie.

 

Nie wszystko narkotyk, co ma w nazwie cannabis

Konopie często określane są potocznie jako cannabis. Nazwa ta pochodzi z języka angielskiego oraz od łacińskiego terminu botanicznego określającego tę roślinę. W rodzinie konopiowatych(Cannabinaceae) rodzaju Cannabis identyfikujemy różne gatunki tej rośliny. Dwa najpopularniejsze to: • Cannabis sativa (konopie włókniste, inaczej siewne) – są jedną z najstarszych roślin uprawianych zarówno w Polsce, jak i na świecie – w USA, Ameryce Południowej, Azji i Europie.

Powszechnie stosowane ze względu na włókna oraz nasiona konopne. Prawdopodobnie pochodzą z południowo- -wschodniej Rosji, a ich aktualne zaszeregowanie przypisuje się w 1753 r. Karolowi Linneuszowi;

• Cannabis indica (konopie indyjskie) – gatunek konopi uznawany czasami za podgatunek konopi włóknistych. Po raz pierwszy opisany przez J.B. Lamarcka w 1778 r. Morfologicznie nie różni się od konopi włóknistych. Od 1976 r. pełna nazwa tej odmiany brzmi Cannabis sativa ssp. indica. Uprawiane są głównie w południowej Azji, ale można je spotkać także na pozostałych kontynentach oraz rosnące dziko. Ich skład chemiczny różni się od Cannabis sativa. Zawierają dużo większą ilość kannabinoli, w tym delta-9-tetrahydrokannabinolu (D-9-THC), zwanego także w skrócie THC, związku chemicznego o dużej aktywności biologicznej, działającego odurzająco i przeciwbólowo. Oprócz najbardziej znanego podziału na siewne i indyjskie, biorąc pod uwagę kryterium przeznaczenia, konopie możemy także podzielić na:

• typ włóknisty (ang. fiber type cannabis) – wykorzystywany głównie do wytwarzania włókien, lin, sznurków czy ubrań. Zawartość substancji psychoaktywnej w tej odmianie jest minimalna;

• typ narkotykowy (ang. drug type cannabis) – zawiera duże ilości substancji psychoaktywnych, znajduje zastosowanie jako narkotyk lub lek, charakteryzuje się wywoływaniem euforycznego samopoczucia, któremu towarzyszą także objawy toksyczne. Bardzo podobny podział znajdujemy w polskiej ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Zgodnie z nią konopie możemy podzielić na:

• włókniste – w przypadku których zawartość tetrahydrokannabinolu (THC) oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (THCA) w kwiatowych lub owocujących wierzchołkach roślin, z których nie usunięto żywicy, nie przekracza 0,20% w przeliczeniu na suchą masę;

• inne niż włókniste – zawierające więcej niż 0,2% w przeliczeniu na suchą masę, tetrahydrokannabinolu (THC) oraz kwasu tetrahydrokannabinolowego (THCA) we wspomnianych powyżej częściach rośliny. W polskich przepisach jest wyraźnie wskazane, że to zawartość THC decyduje, czy dana roślina jest uznana za narkotyk, a tym samym jest zakazana.

 

Właściwości surowców konopnych i kannabidiolu (CBD)

Surowce konopne mają wiele cennych właściwości pielęgnacyjnych. W kosmetykach i żywności szeroko wykorzystywany jest olej konopny, ze względu na obecność nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT) – przede wszystkim: kwasu α-linolenowego, linolowego i oleinowego oraz minerałów, witamin, fitosteroli i fosfolipidów. NNKT omega-6 i omega-3 w oleju konopnym występują w stosunku 3:1. Dzięki zawartości NNKT olej konopny ma właściwości nawilżające i regenerujące warstwę lipidową naskórka, co często określane jest jako właściwości „odżywcze”. Dzięki odpowiednim proporcjom NNKT olej konopny korzystnie wpływa na stan skóry i czynność błon biologicznych. Pomaga utrzymać właściwą strukturę cementu międzykomórkowego i płaszcza hydrolipidowego skóry. Chroni więc przed nadmierną utratą wody w procesie TEWL. Jest on pozyskiwany w procesie tłoczenia na zimno nasion konopnych. CBD, z chemicznego punktu widzenia, jest organicznym związkiem z grupy kannabinoidów. Występuje w konopiach, może być również otrzymywany syntetycznie. W przeciwieństwie do swojego izomeru, tetrahydrokannabinolu (THC), CBD nie ma działania psychoaktywnego. Dlatego jest bezpieczny i może być legalnie stosowany zarówno w Polsce, jak i wielu krajach UE. Naturalny CBD jest pozyskiwany głównie z kwiatostanów konopi siewnych. Zgodnie z publikacją European Industrial Hemp Association (EIHA), CBD wykazuje także inne działania kosmetyczne, tj. antyoksydacyjne, kondycjonujące i ochronne na skórę, przeciwłojotokowe oraz sebostatyczne. CBD wykazuje także działanie farmakologiczne. W czerwcu 2018 r. FDA zatwierdziła lek oparty na CBD stosowany do leczenia epilepsji.

 

Historia uprawy konopi siewnych na świecie i w Polsce

W krajach Europy Zachodniej konopie włókniste były wykorzystywane już setki lat temu. Wytwarzano z nich ubrania, mapy, dzienniki pokładowe, książki. W Chinach 2000 lat temu używano papieru pochodzącego z włókien konopi, który był tańszy i bardziej wytrzymały niż papier drzewny. Konopie w Polsce były znane już naszym prasłowiańskim przodkom. Odgrywały ważną rolę jako roślina magiczna, związana z obrzędami kultowymi oraz o ogromnym znaczeniu gospodarczym i leczniczym. Jedna z pierwszych wzmianek o konopiach w polskojęzycznej literaturze pochodzi z XVII w. i wyszła spod pióra Syreniusza. Określała konopie jako roślinę, która „głowę parami goręcymi napełnia”. Polska należy do państw mających wieloletnią tradycję w uprawie i przerobie konopi. Tradycyjnymi miejscami koncentracji upraw konopi w Polsce są rejony: lubelski, jarosławski oraz kielecko-krakowski. Można powiedzieć, że konopie włókniste o zawartości THC < 0,2% są w Polsce uprawiane „od zawsze”, a ekstrakty z tych roślin są stosowane jako surowce w wielu grupach produktów. (...)

 

poniedziałek, 23 wrzesień 2019 07:12

GOST – paszport w drodze na wschód

Napisane przez

Przyzwyczailiśmy się do niemal jednolitej dokumentacji produktów w obrębie całego rynku Unii Europejskiej. Karty charakterystyki, oceny bezpieczeństwa, jednolita klasyfikacja i podobne wymagania formalne. W połączeniu z brakiem fizycznych granic oraz barier celnych to układ prawie idealny. Jednak na wschód od granic Unii Europejskiej panują inne zasady i inne przepisy, które zmieniają się często w zależności od kraju.

 

Największy na wschód od granicy UE jest oczywiście rynek Federacji Rosyjskiej. Większość towarów sprzedawanych w Rosji musi być zgodna z tamtejszymi standardami, nawet jeśli nie jest wymagana certyfikacja obowiązkowa. Szacuje się, że certyfikacji obowiązkowej podlega prawie 80% produktów, zarówno produkowanych w kraju, jak i importowanych.

 

Trochę historii

Większość norm GOST (ros. Государственный стандарт, Gosudarstwiennyj standard – norma państwowa) ma źródło jeszcze w przepisach ZSRR, gdzie całościowy system normalizacji został stworzony w latach 60. XX w. Rozpoczęto wówczas ujednolicanie norm i tworzenie państwowych GOST-ów. Wraz z rozwojem technologicznym kolejnych dziedzin życia normalizacji podlegały kolejne obszary, co doprowadziło do powstania zbiorów standardów dużych systemów norm technicznych. Istniały odrębne systemy norm państwowych (GOST), republikańskich (w republikach ZSRR – RST), norm branżowych (OST) i norm zakładowych (STP). W latach 90. rozpoczęto harmonizację rosyjskich norm i standardów (GOST-ów). Podzielono je na normy obowiązkowe i dobrowolne, a także zezwolono na stosowanie w radzieckim, a później już rosyjskim, systemie normalizacji także norm krajowych obowiązujących w innych krajach oraz norm międzynarodowych. Zaczęto też niektóre normy międzynarodowe wdrażać do rosyjskiego systemu normalizacji. Obecnie funkcjonuje ogromna liczba  przeróżnych GOST-ów, są one ciągle przeglądane, dostosowywane do postępu technologicznego i nowych wymagań gospodarczych oraz przystosowywane do powszechnie przyjętych norm międzynarodowych (np. GOST ISO 9001 lub GOST ISO 14001).

 

Czym jest certyfikat GOST?

Certyfikat zgodności GOST jest oficjalnym dokumentem potwierdzającym zgodność certyfikowanego produktu z niezbędnymi wymogami jakości i bezpieczeństwa ustalonymi dla tego produktu według norm GOST. Nazywany jest również certyfikatem jakości, certyfikatem GOST R, certyfikatem bezpieczeństwa lub certyfikatem celnym. Certyfikat ten mogą uzyskać jedynie podmioty posiadające akredytację państwową. Ustawodawstwo rosyjskie daje możliwość uzyskania certyfikatów w dowolnym podmiocie Federacji. W oparciu o ten dokument producent ma prawo posługiwać się znakiem PCT, potwierdzającym tę zgodność. Certyfikacja GOST R obowiązuje zarówno firmy zagraniczne, jak i rosyjskie.

 

Jak poruszać się w gąszczu GOST-ów?

Rodzaje certyfikacji obowiązujące na obszarze Federacji Rosyjskiej określa Ustawa Federalna (UF) „O regulacji technicznej” z 27 grudnia 2002 r. (N 184-UF). W odniesieniu do certyfikatów GOST, można je zasadniczo podzielić na obowiązkowe i dobrowolne oraz certyfikat zgodności na podstawie regulaminu technicznego. Obowiązkowej certyfikacji GOST podlegają produkty związane z bezpieczeństwem ludzi i bezpieczeństwem dla środowiska, a także w odniesieniu do niektórych aspektów zgodności technicznej maszyn i urządzeń. Certyfikat jest obligatoryjnie wymagany między innymi przez rosyjskie służby celne przy wwozie towarów na terytorium Federacji Rosyjskiej. Wskazówką do stwierdzenia, czy dany produkt podlega obowiązkowej certyfikacji, może być kod taryfy celnej (TNWED) lub rozporządzenia.

Obowiązkowe potwierdzenie zgodności może mieć formę deklaracji zgodności albo certyfikacji obowiązkowej. W przypadku niektórych rodzajów produkcji wystawienie certyfikatu GOST R musi być poprzedzone wcześniejszym uzyskaniem innych, obligatoryjnych dokumentów, np. świadectwem rejestracji państwowej lub certyfikatu zgodności w zakresie bezpieczeństwa pożarowego, nazywanego potocznie certyfikatem bezpieczeństwa pożarowego. Dobrowolna certyfikacja GOST zwykle jest przeprowadzana na żądanie zamawiającego, producenta, sprzedawcy bądź odbiorcy. Jest to oficjalny dokument, który wykonuje się na podstawie obowiązującego prawa Federacji Rosyjskiej, rozporządzenia „O certyfikacji towarów i usług”. Potwierdza ona zgodność produktu z odpowiednimi wymaganiami, tym samym świadcząc o wysokiej jakości danego produktu lub usługi. Dobrowolna certyfikacja w niektórych przypadkach jest jednym z koniecznych warunków do uzyskania pozostałych niezbędnych certyfikatów wymaganych rosyjskimi przepisami, pozwalającymi w ogóle na przywóz i sprzedaż takich produktów na terenie Rosji. Szczególnie jeśli wymagania takie stawiane są przez bezpośrednich odbiorców rosyjskich, dla których certyfikacja jest podstawowym dokumentem potwierdzającym jakość produktu. Prowadzi to często do sytuacji, że niecertyfikowany towar podlegający certyfikacji dobrowolnej można wwieźć do Rosji, jednak w większości przypadków nie można go sprzedać.

Wydanie certyfikatu jest poprzedzone przeprowadzeniem badań w odpowiednich, akredytowanych laboratoriach. Badania są przeprowadzane na zgodność z normami GOST. Nawet jeśli certyfikat ma charakter dobrowolny, jest on dokumentem oficjalnym i można się nim posługiwać jako potwierdzeniem jakości i bezpieczeństwa produkcji. Należy jednak pamiętać, że w świetle prawa Federacji Rosyjskiej dobrowolny certyfikat GOST R nie może zastąpić obowiązkowego certyfikatu GOST R.

Dobrowolny certyfikat zgodności GOST R jest wystawiany na okres ważności od 1 roku do 3 lat. Obok wyżej opisanych certyfikatów zgodności GOST R, dobrowolnych i obowiązkowych, na terenie Federacji Rosyjskiej funkcjonują także certyfikaty zgodności na podstawie regulaminu technicznego (RT). Certyfikat zgodności na podstawie regulaminu technicznego (RT) jest oficjalnym dokumentem, potwierdzającym zgodność produkcji z obowiązującym regulaminem technicznym w zakresie jakości oraz bezpieczeństwa. Tak jak ma to miejsce w przypadku certyfikacji GOST, konieczne są obowiązkowe badania zgodności produktu w odpowiednim, akredytowanym laboratorium, według odpowiednich norm. Dopiero pozytywne wyniki uprawniają do ubiegania się o wystawienie certyfikatu zgodności, który może wydać wyłącznie akredytowana jednostka. Dokument jest zwykle ważny przez 5 lat. Ponadto każdy wystawiony certyfikat jest obowiązkowo wpisywany do federalnego rejestru certyfikatów. Regulaminy techniczne dotyczą niemal wszystkich rodzajów produktów, zar wno dla konsumentów, jak i profesjonalnego, specjalistycznego wyposażenia, jest to m.in. bezpieczeństwo maszyn i wyposażenia, bezpieczeństwo pożarowe, bezpieczeństwo obiektów transportu morskiego, a także mleko i produkty mleczne. Nie sposób wszystkich wymienić.

 

Certyfikat certyfikatowi nierówny

Nie każdy certyfikat może być wydany na każdą partię produktu. Same certyfikaty i zasady ich przyznawania różnią się w zależności od wolumenu i powtarzalności dostarczonych towarów. Można wyróżnić:

• Certyfikat zgodności GOST R na produkcję seryjną, który wymaga dostarczenia protokołu badań. Wydawany jest na okres od 1 roku do 3 lat.

• Certyfikat zgodności GOST R lub RT na kontrakt – przyznawany na podstawie protokołu badań na okres 1 roku.

• Certyfikat GOST R na odrębną partię towaru. Dotyczy handlu materiałami próbnymi i niewielkimi partiami towaru. Nie wymaga dostarczenia protokołu badań. Wydawany na czas nieograniczony.

 

Deklaracje zgodności – tylko na rynek wewnętrzny

Deklaracja zgodności GOST R i deklaracja zgodności na podstawie regulaminu technicznego (RT) stanowią odrębną kategorię dokumentów niezbędnych przy wprowadzaniu produktów do obrotu na terenie Rosji. Ich waga jest analogiczna, jaką mają obowiązkowe certyfikaty zgodności GOST R oraz certyfikaty zgodności na podstawie regulaminu technicznego (RT). Oba stanowią potwierdzenie, że wytwarzane lub dostarczane produkty odpowiadają państwowym normom (GOST) lub wymaganiom technicznym odpowiednich regulaminów R. Zarówno deklarację zgodności GOST R, jak i deklarację zgodności RT mają prawo wystawić tylko rosyjscy producenci i dostawcy lub zarejestrowani w Federacji Rosyjskiej w charakterze osób prawnych przedstawiciele zagranicznych producentów. Oczywiście, tak jak w przypadku certyfikacji, wystawienie deklaracji musi być obowiązkowo poprzedzone przeprowadzeniem badań laboratoryjnych w akredytowanej jednostce badawczej. Każda deklaracja musi być także zarejestrowana w odpowiednim organie certyfikującym. Deklaracja zgodności GOST R jest wydawana dla określonej partii produktów na okres od 1 roku do 3 lat, natomiast deklaracja zgodności RT na okres maksymalnie 5 lat.

 

I całe mnóstwo innych...

Obok przytoczonych powyżej certyfikatów i deklaracji zgodności istnieje cały szereg dodatkowych wymagań prawnych i technicznych, które należy spełnić, aby dany produkt mógł legalnie być sprzedawany na rynku rosyjskim. Są to m.in.:

• certyfikat bezpieczeństwa pożarowego – dokument potwierdzający zgodność z zasadami bezpieczeństwa pożarowego Federacji Rosyjskiej. Wydawany na podstawie wykonanych odpowiednich badań. Do ich wykonania i do wystawienia certyfikatu bezpieczeństwa pożarowego ma prawo tylko właściwa akredytowana jednostka certyfikująca;

• ekspertyza bezpieczeństwa przemysłowego (ekspertyza techniczna) – wydawana przez upoważnionych ekspertów, posiadających licencję wydaną przez federalną służbę do spraw nadzoru ekologicznego, technologicznego i atomowego (Rostiechnadzor), odpowiednik polskiego Urzędu Dozoru Technicznego. Ma na celu wykazanie, czy urządzenie lub system urządzeń technicznych spełnia wymagania bezpieczeństwa technicznego zawarte w odpowiednich rosyjskich przepisach. Ekspertyza bezpieczeństwa przemysłowego jest dokumentem obowiązkowym;

• certyfikat GOST R Ex – dokument zgodności wyrobu z wymaganiami bezpieczeństwa dla urządzeń przeznaczonych do pracy w przestrzeniach zagrożonych wybuchem. Jest dokumentem obowiązkowo wymaganym dla takich urządzeń;

• certyfikat metrologii – świadectwo wzorcowania, poświadczające, że urządzenie pomiarowe spełnia określone wymagania standardów i zostało zatwierdzone do użytku na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Tab 1 koszty certyfikatow w Rosji KW 3 2019

Gdy certyfikat GOST R nie jest wymagany

Zdarza się, że nie do końca wiadomo, czy dany produkt wymaga obowiązkowej albo dobrowolnej certyfikacji. W takim wypadku można zwrócić się do WNIS (Wszechrosyjskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Certyfikacji), który może, po przedstawieniu wymaganych dokumentów, poświadczyć, że dany produkt nie wymaga certyfikacji GOST. W przypadku niewymagających certyfikacji towarów jest to jeden z podstawowych, oficjalnych dokumentów, pozwalających na ich wwóz na teren Rosji.

 

Wchodzić czy nie wchodzić ...

Certyfikat GOST R wydaje się nam, z perspektywy jednolitego rynku unijnego, czymś odległym i dziwnym, co jednak trzeba spełnić, aby zaistnieć poza granicami UE. I tak jest w istocie, choć (co do zasady) procedura certyfikacji poprzedzona odpowiednimi badaniami w akredytowanych laboratoriach jest analogiczna do regulacji funkcjonujących w Unii Europejskiej. Istotną barierą jest natomiast dostęp do odpowiednich norm i przepisów, wytycznych co do rodzaju dostarczanych dokumentów i wyników badań, a także do akredytowanych laboratoriów i ekspertów oraz brak informacji na temat cen takich działań.

Kolejną kwestią są koszty, gdyż rozbieżność cen jest spora i uzależniona od rodzaju certyfikatu oraz czasu, na jaki jest wydawany (tabela 1). Samodzielna rejestracja wygląda na karkołomne przedsięwzięcie, choć sprawa nie jest beznadziejna. W Polsce istnieje szereg firm, które zajmują się wsparciem przy uzyskiwaniu certyfikatów.

Przedsiębiorstwa chcące zaistnieć ze swoimi produktami na rynku rosyjskim nie mają wyboru, bowiem certyfikat GOST jest jedynym paszportem, który pozwoli towarom na przekroczenie granicy Federacji Rosyjskiej. Z towarem, który posiada certyfikat zgodności GOST-R nie ma problemów podczas odprawy celnej na granicy, a posiadanie certyfikatu wzbudza zaufanie strony rosyjskiej co do ich jakości i bezpieczeństwa.

 

W niniejszym artykule przybliżę podstawy, dotyczące ochrony patentowej i możliwości uzyskiwania patentów na wynalazki. Kwestia ta jest z wielu przyczyn skomplikowana, a problemy pojawiają się już na etapie definicji.

Co to jest patent?

Patent to, najprościej rzecz ujmując, prawo. Istotą patentu nie jest jednak prawo do stosowania jakiegoś rozwiązania (np. wytwarzania i sprzedawania jakiegoś produktu). Wyobraźmy sobie, że dysponujemy patentem zastrzegającym jakąś konkretnie zdefiniowaną kompozycję, zawierającą składniki A, B i C. Co to oznacza? Czy patent ten gwarantuje nam, że możemy uruchomić produkcję takiej kompozycji, sprzedawać ją? Niestety, tak nie jest. Istnieje wiele czynników, które będą decydowały o tym, czy taką kompozycję możemy stosować i nie są one zależne od tego, czy jest ona opatentowana, czy też nie. Na to, czy stosowanie kompozycji jest możliwe, będzie miało wpływ wiele przepisów, regulujących stosowanie substancji chemicznych. Dla wielu typów produktów konieczne może być też wcześniejsze uzyskanie dopuszczenia na wprowadzenie do obrotu. Nasza kompozycja może też naruszać jakieś istniejące prawa osób trzecich.

Co daje patent, do czego służy

W rzeczywistości patent daje nam prawo do pozbawienia innych możliwości korzystania z wynalazku. We wskazanym przykładzie, jako uprawniony z patentu na kompozycję zawierającą wyżej wymienione składniki, mamy prawo do zakazania wszystkim innym stosowania w sposób zarobkowy lub zawodowy takiej kompozycji. I to właśnie stanowi istotę prawa patentowego. Jeden z pierwszych dobrze udokumentowanych przypadków przyznania prawa takiego jak patent pochodzi z 1421 r., kiedy to florencki architekt i konstruktor Filippo Brunelleschi otrzymał trzyletni monopol na stosowanie wymyślonego przez siebie podnośnika, ułatwiającego transportowanie ciężkich bloków marmuru na pokład statku. Konstrukcja ta była ponoć bardzo zmyślna, ale jej twórca obawiał się, że kiedy zacznie używać urządzenia swojego pomysłu, zostanie ono natychmiast skopiowane przez innych. Z tego powodu zwlekał z realizacją. Władze Florencji doszły do wniosku, że dla miasta korzystniej byłoby, gdyby takie urządzenie było stosowane, a nie pozostało jedynie projektem. Zdecydowały się więc przyznać Brunelleschiemu prawo do wyłącznego stosowania wymyślonego przez niego podnośnika przez ograniczony czas. Dzięki temu wynalazca mógł zarobić na swoim pomyśle, a równocześnie inni konstruktorzy mogli mieć możliwość przyjrzenia się urządzeniu, tak aby po upływie wyznaczonych trzech lat mogło się ono upowszechnić.

Taka wymiana korzyści stanowi do dzisiaj podstawę prawa patentowego. Chodzi w nim o to, aby wynalazcy nie ukrywali swoich pomysłów, aby ujawniali swoje rozwiązania. W zamian za to mają oni otrzymywać monopol na ten wynalazek, który jednak jest ograniczony czasowo. Po wygaśnięciu patentu rozwiązanie ma być dostępne dla wszystkich. Zapisy prawa patentowego są więc podporządkowane utrzymaniu równowagi między dobrem wynalazcy a korzyściami dla społeczeństwa. Dlatego warunkiem absolutnie koniecznym do uzyskania patentu jest ujawnienie wynalazku w sposób wystarczająco szczegółowy, tak aby specjalista w danej dziedzinie był w stanie na podstawie takiego opisu urzeczywistnić wynalazek. Niepełne ujawnienie, zatajenie elementów niezbędnych do realizacji wynalazku może skutkować w przyszłości nawet unieważnieniem już otrzymanego patentu, jest to więc wymóg traktowany bardzo poważnie. Jest on wskazany praktycznie zawsze w odpowiednich krajowych przepisach, regulujących kwestie patentowe. W Polsce podstawowym aktem prawnym dotyczącym patentów jest ustawa z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. 2017 poz. 776 ze zm.). W ustawie tej o konieczności przedstawienia wynalazku na tyle jasno i wyczerpująco, aby znawca mógł go urzeczywistnić mówi art. 33 ust. 1.

Otrzymany w zamian za ujawnienie wynalazku monopol jest pod kilkoma względami ograniczony. Pierwsze ograniczenie dotyczy terytorium. Dla krajowego zgłoszenia patentowego udzielony patent będzie ważny na terytorium tego właśnie kraju, ale poza jego granicami już nie będzie obowiązywał. Przykładowo, jeśli złożymy zgłoszenie patentowe chroniące jakiś nowatorski produkt w Polsce, to na jego podstawie możemy uzyskać prawo wyłączne w Polsce. To oznacza, że np. konkurent na terytorium Niemiec będzie mógł tam wytwarzać i sprzedawać taki produkt (oczywiście, o ile nie dysponujemy również innym patentem, ważnym na terenie Niemiec). W praktyce istnieją procedury, które ułatwiają uzyskiwanie ochrony w więcej niż jednym kraju. Opiszę je szerzej w dalszej części, przy omówieniu procedur zgłoszeniowych. Warto natomiast zapamiętać, że jeżeli w porę nie zabezpieczymy swoich praw na wszystkich istotnych terytoriach, to potem może być już na to za późno. Warto z wyprzedzeniem zastanowić się, gdzie planujemy komercyjne stosowanie wynalazku.

Drugie ograniczenie to czas ochrony. Maksymalny czas ochrony patentowej w większości dziedzin techniki wynosi 20 lat. Okres ten jest jednak liczony od daty zgłoszenia, a nie udzielenia patentu. To istotne rozróżnienie, ponieważ procedura badania zgłoszenia patentowego i przyznawania patentu jest stosunkowo skomplikowana i przeważnie długotrwała. Od zgłoszenia do decyzji Urzędu Patentowego może minąć kilka lat. To oczywiście nie oznacza, że wynalazek zupełnie nie jest chroniony przez czas od zgłoszenia do udzielenia patentu. Jednak w wielu krajach, w tym w Polsce, można dochodzić roszczeń wobec osób naruszających patent krajowy dopiero po uzyskaniu decyzji o udzieleniu. Ponadto 20-letnia ochrona nie jest automatyczna. Konieczne jest wnoszenie opłat za kolejne okresy ochrony (zwykle co roku) .Za każdy kolejny okres opłaty są coraz wyższe. Przykładowo, w Polsce opłata za pierwszy okres, obejmujący aż trzy lata, wynosi 480 zł. Ale już za ostatni rok ochrony będzie ona wynosić 1550 zł. Takie stopniowe zwiększanie opłat ma konkretny cel. Chodzi o to, żeby utrzymywane w mocy były tylko patenty, na których uprawniony nadal zarabia. Jeżeli natomiast nie stosuje on już wynalazku komercyjnie i w związku z tym nie opłaca mu się dalsze utrzymywanie patentu, rozwiązanie może trafić do domeny publicznej wcześniej niż po 20 latach.

Niezależnie od otrzymanych opłat, ochrona wygaśnie po upływie 20 lat. Od tej reguły również są wyjątki. W Unii Europejskiej dotyczą one środków leczniczych i środków przeznaczonych do ochrony roślin. Nie mogą być one bowiem łatwo wprowadzane na rynek, konieczne jest uzyskiwanie odpowiednich zezwoleń, co zwykle także wiąże się z długotrwałą procedurą. Producenci leków i produktów przeznaczonych do ochrony roślin mogą więc starać się o tak zwane dodatkowe prawo ochronne, wprowadzone odpowiednimi rozporządzeniami unijnymi we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej (a więc również w Polsce), które pozwala na wydłużenie monopolu dla takiego produktu, potencjalnie nawet o 5 kolejnych lat (a dodatkowo potencjalnie jeszcze 6 miesięcy więcej dla leków pediatrycznych). Opracowanie i wprowadzanie do obrotu produktów z tych kategorii wiąże się bowiem ze znacznymi inwestycjami, prawodawcy chcieli to zrekompensować dłuższym okresem monopolu. Tutaj jednak również ochrona w końcu wygasa, a chroniony produkt (np. ek) może być wówczas wytwarzany także przez inne podmioty. Kolejne ograniczenie dotyczy samego zakresu monopolu. W większości krajów świata ograniczenia te są zbliżone, ale należy pamiętać, że pojawiają się tu pewne różnice. Poniżej omówię ograniczenia wynikające z polskich przepisów. Jak wspomniano powyżej, patent daje możliwość zakazania innym osobom korzystania z wynalazku bez zgody uprawnionego w sposób zarobkowy lub zawodowy. To oznacza, że patent nie ogranicza stosowania rozwiązania do celów prywatnych. Ustawa wyłącza również możliwość naruszenia patentu przez prowadzenie badań na wynalazku czy wykonywanie doświadczeń, dla dokonania jego oceny, analizy lub nauczania. Dodatkowe wyłączenia dotyczą też korzystania z wynalazku w zakresie, który jest niezbędny dla wykonania czynności wymaganych na podstawie innych przepisów dla uzyskania rejestracji lub zezwolenia, stanowiących warunek dopuszczenia wytworu do obrotu (dotyczy to zwłaszcza produktów leczniczych). Nie narusza się też patentu przez wykonanie le u w aptece na podstawie indywidualnej recepty. W praktyce patent można naruszyć przede wszystkim przez zastosowania komercyjne (np. wytwarzanie, wprowadzanie do obrotu zastrzeganego produktu itp.). Można więc uzyskać monopol np. na komercyjny zestaw do testów medycznych, sprawdzający, które allele konkretnego genu występują u pacjenta. Nie musimy natomiast obawiać się, że ktoś inny uzyska prawa do naszego własnego genu.

Pomimo istnienia wyżej wymienionych ograniczeń, patent może zapewniać istotną przewagę na rynku. Uprawniony z patentu nie musi również samodzielnie zarabiać na swoim rozwiązaniu, bo jedną z możliwości korzystania z wynalazku jest udzielanie innym podmiotom licencji na daną technologię. Złożenie zgłoszenia patentowego może być także kluczowe, jeśli staramy się sprzedać swoją technologię lub np. całą firmę. Dla ewentualnego nabywcy innowacja, która nie jest w żaden sposób chroniona może być bezwartościowa. W związku z rozwojem technologii liczba składanych zgłoszeń patentowych z roku na rok rośnie. Według danych Europejskiego Urzędu Patentowego, w 2018 r. złożono tam ponad 170 tysięcy nowych zgłoszeń. Z kolei przed Urzędem Patentowym Rzeczypospolitej Polskiej, również w 2018 r., , samych krajowych zgłoszeń patentowych złożono ponad 4 tysiące. (...)

 

piątek, 20 wrzesień 2019 10:06

THC, CBD i inne - szkodzą czy może jednak pomagają

Napisane przez

Kannabinoidy to naturalne substancje chemiczne występujące w konopiach siewnych (Cannabis sativa L.) oraz indyjskich (Cannabis indica), a dokładniej związki chemiczne zdolne do oddziaływania z receptorami kannabinoidowymi występującymi w organizmach ssaków. Dzielą się na trzy podstawowe grupy: fitokannabinoidy, endokannabinoidy oraz kannabinoidy syntetyczne. Znajdują zastosowanie w medycynie, szczególnie w opiece paliatywnej, ze względu na właściwości lecznicze oraz łagodzące ból.

Odrobina historii

Cannabis sativa jest gatunkiem blisko spokrewnionym z chmielem. Po raz pierwszy został odkryty na stokach łańcucha Tien-szan, rozprzestrzenił się błyskawicznie w Indiach, Chinach, a potem w Europie. Konopie wykorzystywano w rolnictwie, ponieważ miały właściwości chwastobójcze i użyźniające, były także źródłem włókien do produkcji tkanin, a na papierze, który był zrobiony z konopi spisano pierwszy egzemplarz konstytucji Stanów Zjednoczonych. 150 lat później właśnie ten kraj zaczął odwracać się od konopi. W 1937 r., na mocy Marihuana Tax Act, zabroniono uprawy, handlu oraz posiadania tych roślin. Jednak dziś ten trend powoli się odwraca. Konopie były znane też naszym prasłowiańskim przodkom. Dowodem na znajomość oraz użytkowanie tej rośliny jest urna znaleziona w okolicach Stuttgartu, pochodząca z 500 r. p.n.e., która zawierała liście i nasiona konopi. W Polsce uprawa konopi rozpoczęła się z w latach 50. i 60. XX w., a obsiany konopiami areał był duży, jednak potem zaczynał sukcesywnie maleć, aż do lat 80., kiedy uprawa całkowicie zanikła, co było efektem wprowadzenia prawodawstwa przeciw narkomanii.

THC, CBD i pochodne

Najbardziej znanymi kannabinoidami występującymi naturalnie w odmianie Cannabis sativa L. są THC (tetrahydrokannabinol) oraz CBD (kannabidiol). Obie są substancjami działającymi w organizmie na receptory kannabinoidowe, ale efekt ich stosowania jest różny. Pod względem chemicznym główną różnicą jest ułożenie atomów, co powoduje, że THC wykazuje działanie psychoaktywne, natomiast CBD przejawia zdolności lecznicze oraz terapeutyczne.

CBD ma wiele zastosowań leczniczych, m.in. takich jak: działanie antydepresyjne, działanie przeciwlękowe, przeciwzapalne i bakteriobójcze, pozwala organizmowi na pozbycie się toksyn. Ma również działanie antypsychotyczne – leczy skutki po zażyciu THC. CBD stosuje się również w leczeniu padaczki, cukrzycy, histerii oraz depresji. CBD stymuluje uwalnianie kwasu arachidonowego, dzięki czemu jego działanie widoczne jest już w pierwszym etapie. Działanie przeciwzapalne, jakie wykazuje jest spowodowane zmianą aktywności cyklooksygenazy (COX) i lipooksygenazy (LOX).

Ma również szeroki zakres działania w przypadku zaburzeń psychicznych. Może niwelować skutki uboczne po zażyciu THC, ma działanie przeciwlękowe, neuroprotekcyjne, wspomaga leczenie uzależnień od alkoholu i nikotyny. Kannabidiol ma podobne działanie do leków przeciwpsychotycznych. Przeprowadzone badania magnetycznym rezonansem jądrowym wykazały, że działanie CBD zachodzi w obszarze prążkowia i kory skroniowej.

Przeprowadzono wiele badań na dzieciach i dorosłych, dzięki którym wiadomo, że CBD może poprawiać stan zdrowia i komfort życia pacjentów chorych na epilepsję. Przypuszcza się, że w tym przypadku mechanizm działania tej substancji opiera się na zahamowaniu wydzielania kwasu glutaminowego. Regulacja tego przekaźnictwa może obniżyć pobudliwość neuronów, a tym samym zmniejszać częstość występowania drgawek. Obecne badania pokazują, iż lek ten jest lekiem bezpiecznym. Kannabidiol, poprzez ochronę osłonki mielinowej włókien nerwowych, może działać neuroprotekcyjnie. Jest to związane z hamowaniem aktywacji kaspazy-3, ale dokładny mechanizm nie jest jeszcze znany. (...)

piątek, 20 wrzesień 2019 09:54

Stopy – niełatwa interpretacja obowiązków REACH

Napisane przez

Stopy metali są dla Polski ważnym surowcem eksportowym i importowym. Są one ciekawe ze względów legislacyjnych, gdyż ze względu na ich zastosowanie, formę czy postać możemy różnie interpretować obowiązki ustawodawcze z nimi związane. Tylko niektórzy producenci i importerzy stopów mają obowiązek ich rejestracji. Dlaczego?

Na świecie wciąż rośnie produkcja, a wraz z nią zapotrzebowanie na stal i aluminium. Polska jest zarówno importerem, jak i eksporterem wyrobów metalurgicznych. Ponad połowę zarówno eksportu, jak i importu stanowi stal i żeliwo oraz wykonane z nich wyroby. Polska zajmuje 18. pozycję wśród światowych producentów stali, a w 2017 r. odnotowaliśmy największy wzrost produkcji w Europie. Na kontynencie największą popularnością cieszą się polskie blachy stalowe, których eksport był szczególnie wysoki w 2017 r. (w porównaniu z 2016 r. wzrósł niemal o połowę).

Drugie miejsce wśród metali zajmuje miedź. Według danych GUS, w 2017 r. na zagraniczne rynki sprzedaliśmy blisko 257 tys. ton miedzi i jej stopów oraz ponad 207 tys. ton miedzianych wyrobów o łącznej wartości ponad 2,9 mld euro. Trzecie miejsce w handlu metalami nieszlachetnymi zajmuje aluminium. Jak wynika z danych GUS, w 2017 r. wyeksportowaliśmy ponad 930 tys. ton aluminium oraz wykonanych z niego artykułów o łącznej wartości nieco poniżej 2,9 mld euro. Przeważał jednak import, którego wartość była większa o ponad miliard euro. Lekkiego metalu potrzebują takie branże, jak budownictwo, przemysł elektromaszynowy czy produkcja opakowań.

tabela 1 KW 3 2019 REACH

Stopy metali a rozporządzenie REACH

Zgodnie z artykułem 3 rozporządzenia REACH stop oznacza jednolity w skali makroskopijnej materiał metaliczny składający się z dwóch lub większej liczby pierwiastków połączonych w taki sposób, że nie można ich łatwo rozdzielić w sposób mechaniczny. Stopy uznaje się za mieszaniny szczególne i w związku z tym należy rozpatrywać je jako mieszaninę poszczególnych metali i dodatków.

Jednak część wprowadzanych do obrotu stopów spełnia definicję wyrobu, a więc przedmiotu, który podczas produkcji otrzymuje określony kształt, powierzchnię, konstrukcję lub wygląd zewnętrzny, co decyduje o jego funkcji w stopniu większym niż skład chemiczny. Wprowadzanie na rynek blach stalowych o określonym kształcie i grubości będzie wprowadzaniem na rynek wyrobu, podobnie jak wprowadzanie śrubek czy nakrętek aluminiowych. A import stopowych sztabek służących do przetopu, gdzie kształt i wygląd nie ma znaczenia, będzie już wprowadzaniem mieszaniny.

tabela 1a KW 3 2019 REACH

Rejestrować czy nie?

Zgodnie z rozporządzeniem REACH rejestracji podlegają substancje w postaci własnej i w mieszaninach importowane lub produkowane w ilości co najmniej 1 tony/rok. Samych wyrobów nie rejestrujemy, chyba że z wyrobu w sposób zamierzony ulegają uwolnieniu substancje w postaci własnej lub mieszaninie. W takim przypadku substancje uwalniane, jeśli w wyrobie są one wprowadzane w ilości co najmniej 1 tony rok, wymagają rejestracji. W wypadku stopów nie obserwuje się zamierzonego uwalniania, więc należy ten przypadek pominąć.

W związku z powyższym jeśli produkujemy/importujemy stopy jako mieszaniny, mamy obowiązek ich rejestracji, a w praktyce rejestracji substancji zawartych w tych mieszaninach, czyli w wypadku stali rejestracji węgla i żelaza (o ile nie są one pochodzenia naturalnego i nie będą wyłączone z obowiązku). Importerzy gotowych, stopowych wyrobów nie mają obowiązku rejestracji. Importer blachy stalowej, który blachę tą importuje wyłącznie w celu mechanicznej obróbki, jak podcięcie, wygięcie itp. nie ma obowiązku jej rejestracji, ale jeśli ta sama blacha ma trafić do pieca hutniczego w celu przetopienia i odzyskania z niej poszczególnych metali, będzie musiała być zarejestrowana. Jak można zauważyć, w wypadku stopów najważniejsze znaczenie do określenia obowiązku rejestracyjnego ma zastosowanie i cel, w jakim jest produkowany/importowany.

Gdy przeglądamy bazę substancji zarejestrowanych pod kątem zarejestrowanych stopów, rzuca się w oczy, że część rejestracji stopów została wykonana nie na poszczególne składniki stopu, a jako substancje. Producenci/importerzy tych stopów uznali, że wprowadzane przez nich stopy zdecydowanie bardziej spełniają definicję substancji, mówiącą, że substancja to pierwiastek chemiczny lub jego związki w stanie, w jakim występują w przyrodzie lub zostają uzyskane za pomocą procesu produkcyjnego, z wszelkimi dodatkami wymaganymi do zachowania ich trwałości oraz wszelkimi zanieczyszczeniami powstałymi w wyniku zastosowanego procesu, wyłączając rozpuszczalniki, które można oddzielić bez wpływu na stabilność i skład substancji, niż definicję mieszaniny, i cały stop potraktowali jako substancje.

Karta charakterystyki dla stopów?

Nie ma obowiązku sporządzania kart charakterystyki dla wyrobów, więc stopy produkowane/importowane jako wyroby nie wymagają takiego dokumentu. W przypadku mieszanin sprawa jest bardziej skomplikowana, bo zgodnie z art. 31 rozp. REACH karta wymagana jest dla niebezpiecznych mieszanin. Powszechnie uznajemy, że stopy nie są produktami, które mogą stwarzać zagrożenie. W ostatnich latach jednak wiele badań wykazuje szkodliwy wpływ metali na zdrowie i życie człowieka oraz na środowisko, w związku z czym część stopów automatycznie również uzyskuje szkodliwe właściwości i powinny być zaklasyfikowane jako niebezpieczne i należy sporządzić dla nich kartę charakterystyki. Jeśli stop-mieszanina nie jest zaklasyfikowany jako niebezpieczny, zgodnie z art. 32 REACH należy opracować dla niego pisemną informacje o mieszaninie, która nie wymaga karty charakterystyki. Warto też zwrócić uwagę, że zgodnie art. 23 oraz punktem 1.3.4.1. załącznika I rozporządzenia CLP (rozp. 1272/2008/WE) metale w postaci stopów nie wymagają oznak wania, jeżeli nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi w wyniku narażenia drogą oddechową, poprzez spożycie lub kontakt ze skórą ani dla środowiska wodnego w postaci, w jakiej są wprowadza do obrotu. W wielu wypadkach więc stopy klasyfikowane jako stwarzające zagrożenie będą wymagały karty charakterystyki, ale nie będą musiały być oznakowane.

 

okladka KW 2 2019 min

Drodzy Czytelnicy!

Jest grupa substancji stosowanych jako składniki kosmetyków, leków i środków spożywczych, która od lat budzi wiele emocji, a jej status prawny jest na całym świecie (poza nielicznymi wyjątkami) co najmniej niejasny.

Chodzi oczywiście o kannabinoidy i ich pochodne, pozyskiwane z różnych gatunków konopi oraz produkowane syntetycznie: CBD, THC, CBN, CBC oraz wiele innych związków, mających wpływ na organizm poprzez oddziaływanie z odpowiednimi receptorami. Znajdują one coraz szersze zastosowanie zarówno w medycynie, jak i w branżach kosmetycznej oraz spożywczej. Krążą o nich legendy, nie zawsze zresztą pozytywne. Niektórzy przypisują im cudowne niemal własności, np. uśmierzanie bólu czy przywracanie młodości, inni zaś odsądzają je od czci za dozwolone lub częściowo dozwolone stosowanie w celach rozrywkowych.

Jak zwykle prawda leży pośrodku, a w przypadku tak popularnych i coraz mocniej obecnych w naszym życiu substancji najgorsza jest niewiedza. W obecnym numerze przekazujemy podstawowe informacje na temat kannabinoidów, ich podziału, budowy i zastosowania. Chcemy przybliżyć różne punkty widzenia na prawne możliwości ich użycia jako surowców w branży kosmetycznej, a także jako substancji, to chyba nie tajemnica, o działaniu „rozrywkowym”, możliwych do pozyskania we własnym zakresie i o skali tego biznesu tam, gdzie jest to prawnie dozwolone (oczywiście na razie nie w Polsce).

Ponadto proponujemy lekturę innych artykułów naszych ekspertów. Kontynuujemy cykl publikacji o wprowadzaniu towarów paczkowanych do obrotu, a także omawiamy trudniejsze zagadnienia związane z interpretacją niektórych zapisów rozporządzenia REACH, zasady i obowiązki certyfikacji produktów na największym i najbliższym nam rynku pozaunijnym – w Rosji. Publikujemy także dwa artykuły z zakresu bezpieczeństwa pracy – o ocenie ryzyka zawodowego oraz o wypadkach spowodowanych poślizgnięciami.

W dziale prawnym poruszamy temat ochrony patentowej i możliwości uzyskiwania patentów na wynalazki oraz granic prywatności w pracy.

Zapraszam do lektury!

Tomasz Gendek
redaktor naczelny

czwartek, 13 czerwiec 2019 06:56

Czy targi, jakie znamy mają przyszłość?

Napisane przez

Nie! Nie mają. Znikną jak maszyny do pisania oraz kasety VHS, ewentualnie uciekną w niszę jak płyty winylowe czy fotografia chemiczna. Ale to moje, autora, osobiste zdanie. Szanownych czytelników proszę jednak o to, aby ewentualne wiadro pomyj wylali na mnie dopiero po przeczytaniu całości.
O ile oczywiście się ze mną nie zgadzają.

Sygnał do dyskusji o skuteczności targów w biznesie dały Alfa Romeo, DS, Fiat, Infiniti, Jeep, Mitsubishi, Nissan, Peugeot, Volvo i Tesla, które wycofały się z uczestnictwa w jednej z (niegdyś) najważniejszych europejskich imprez targowych, mianowicie w IAA 2017 we Frankfurcie. Oficjalne powody nieobecności były zrozumiałe: wysokie koszty i brak korzyści te koszty równoważących.

U podstaw ich decyzji leżą jednak jeszcze inne powody i warto je poznać, bo wpływają one na nasze życie, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Pierwszy z nich to zmiana technologiczna, która dokonała się w ostatnich trzech dekadach i umożliwiła kompletnie nowe formuły komunikowania. Coraz wydajniejsze i sprawniejsze połączenia nie tylko generują nowe, łatwiejsze sposoby docierania do odbiorcy, ale także, a może przede wszystkim, kwestionują przydatność dotychczasowych metod dialogu rynkowego. Technologia informatyczna jest stale ulepszana i coraz łatwiej dostępna, a każdy dostawca produktów czy usług ma do dyspozycji narzędzia informacji rynkowej o zasięgu potencjalnie przekraczającym jego potrzeby i możliwości. I żadnej potrzeby wystawiania się w jakichś halach.

Gwałtowny rozwój (prawie) każdej technologii, bazujący na pędzącej informatyzacji, uruchomił kompletnie nowe postawy rynkowe. Jeszcze 12 lat temu, w 2007 r., Steve Jobs na specjalnej konferencji prezentował szczytowe osiągnięcie Apple’a, rewolucjonizującego rynek telekomunikacyjny pierwszego iPhone’a. Dziś tempo innowacji jest tak duże, że nikt nie organizuje specjalnych imprez, aby o innowacjach informować. A na pewno nie wzbudzają one takiego zainteresowania, jakim cieszyła się premiera iPhone’a. Dziś innowacja i ciągłe doskonalenie jest raczej warunkiem przetrwania niż powodem do szczególnej chwały. W takim środowisku statyczna impreza, jaką są targi, nie ma wiele do zaoferowania. W drugiej połowie XX w. firmy, nie tylko samochodowe, przygotowywały premiery swoich osiągnięć zgodnie z kalendarzem targowym. Dziś priorytetem dla rynkowej premiery jest uprzedzenie konkurencji, a nie czekanie na jakąś datę.

Po trzecie wreszcie, świat się skurczył. Z łatwością, zarówno techniczną, jak i finansową, bez problemu docieramy do dowolnego miejsca na ziemi. Ale przecież w ogóle nie musimy się przemieszczać – łącza komunikacyjne zapewniają nam zdalny udział w konferencjach i spotkaniach. Jakość tych połączeń może być tak dobra, że możliwe jest wykonywanie zabiegów chirurgicznych przez zespoły specjalistów ulokowane w różnych częściach świata. Jeśli wykonalne jest operowanie na odległość, to również prezentacja możliwości technologicznych, procesów czy skomplikowanych linii produkcyjnych nie nastręcza trudności. Nie trzeba już potencjalnych zainteresowanych gromadzić w wymyślnych lokalizacjach i ciasnych przestrzeniach lub kazać im przedzierać się przez tłum zwiedzających.

Dysponujemy dziś takimi możliwościami technologicznymi i takimi nowymi umiejętnościami, przy których tradycyjna formuła targowa wygląda jak budka telefoniczna obok smartfona.

Po co więc organizować targi? Nie ma po co i dlatego targi, jakie znamy nie mają przyszłości. Nie są potrzebne ani dostawcom, ani odbiorcom. Każdą z funkcji, którą targi, jakie znamy realizują, można dziś z łatwością zastąpić bardziej efektywnym dla czasu i kosztów sposobem.

Poza jedną. Trzeba przyznać, że targi w tradycyjnej formule pozwalały na kontakt twarzą w twarz, bez pośrednictwa technologii. A to w biznesie duża wartość. Więc może targi są jednak potrzebne?

Uważni czytelnicy na pewno zauważyli, że zawarta w tym tekście ocena targów odnosi do targów, jakie znamy. Więc są targi, jakich jeszcze nie znamy, albo warto pracować nad taką formułą, która wykorzysta technologię, zmiany w sposobie komunikowania czy zwiększoną dostępność geograficzną do wyeliminowania dzisiejszych słabości, a jednocześnie zadba o to, co jest w targach najcenniejsze, czyli bezpośredni kontakt.


Jakie mogłyby być zatem targi, których nie znamy?
Przede wszystkim muszą być wydarzeniem. Nie tylko w Polsce, ale także na świecie, odbywa się wiele regionalnych imprez, w zamyśle targowych, a w rzeczywistości będących rodzajem okna wystawowego lokalnych producentów i usługodawców. Czemu mają one służyć? Organizatorowi mają zapewnić zysk, wystawcy umożliwić kontakt z potencjalnymi odbiorcami, odbiorcom przegląd możliwości lokalnych w danej dziedzinie. Z tych trzech tylko organizator ma policzalne efekty, pozostali mają nadzieję: wystawcy na nowych klientów, odbiorcy na rozpoznanie rynku.

W światowym biznesie targowym coraz częściej dochodzi do łączenia eventów (takim przykładem mogą być targi Comic Con ) i budowania zainteresowania odbiorców różnorodnością oferty. Naturalną konsekwencją będą rzadsze, ale za to bardziej atrakcyjne imprezy.

Łatwo to uzasadnić, bo duża impreza:
- wzbudza większe zainteresowanie odwiedzających, a to generuje gotowość wystawców do ponoszenia kosztów,
- może sobie pozwolić na różnorodność i łączenie różnych branż, np. w różnych kwartałach powierzchni wystawienniczej. Imprezy branżowe, choćby wielkie, np. targi techniki dentystycznej, raczej nie rozpalają emocji osób niezwiązanych z branżą, nie są też miejscem, które odwiedzą rodziny z dziećmi,
- to ważny element lokalnej gospodarki – przyjezdni wystawcy i goście korzystają z miejscowej infrastruktury, ale tylko wtedy, kiedy impreza jest odpowiednio duża, trwa kilka dni i daje możliwość uzyskania konkretnych, nie tylko wizerunkowych, korzyści,
- ma duże możliwości promocyjne – wykłady, odczyty, udział w testach, udział w badaniach itp. mogą zostać zaoferowane wszystkim uczestnikom. Nowoczesna technologia umożliwia informowanie o najciekawszych wydarzeniach kanałami RSS, także dla tych, którzy „jeszcze” nie dotarli na miejsce. W interesie organizatora jest nakłanianie wystawców do tworzenia wydarzeń na swoich stoiskach i organizowania ich w taki sposób, aby nie trzeba było wybierać pomiędzy „bezbolesnym rwaniem” (targi dentystyczne) a prezentacją ultranowoczesnych śpioszków (Baby Fair). Otaczająca nas rzeczywistość jest bardzo dynamiczna, zatem targi nie mogą być statyczne.

W ubiegłym roku umarły targi CEBIT w Hanowerze, jedna z największych imprez technologicznych na świecie. Jej organizator uzasadnił to, a jakże, spadającą liczbą odwiedzających i wystawców. Jednocześnie w oficjalnej informacji zapowiedział, że część zagadnień będzie w dalszym ciągu organizowana, ale w ramach innych wydarzeń. To dowód, że bez zapewnienia różnorodności nawet najbardziej nośne branże, a do takich należy technologia, nie są w stanie przetrwać.

A zatem jeszcze raz: Nie! Targi, jakie znamy nie mają przyszłości.

Ale warto pracować nad nowymi rozwiązaniami, które pozwolą nam, ludziom, na kontaktowanie się bez pośrednictwa ekranu. Bo bezpośredni kontakt to najcenniejsza wartość naszej, nie tylko targowej, rzeczywistości.

Złoto, pierwiastek chemiczny o symbolu Au (łac. Aurum) – najbardziej obojętny biologicznie i chemicznie metal , król metali i metal królów. Jest nietoksyczne i nie jonizuje w biologicznych mediach.

Złoto jest odporne na działanie czynników atmosferycznych, w temperaturze pokojowej wykazuje odporność na działanie większości kwasów. Roztwarza się w wodzie królewskiej i mieszaninach niektórych kwasów, także w roztworze cyjanku potasu (w obecności utleniaczy), silnie ogrzane ulega działaniu chloru i fluoru. Z rtęcią tworzy amalgamat.

Złoto znajduje się w organizmie ludzkim w ilości około 10 mg, z czego ponad połowa zgromadzona jest w kościach . Wydalane jest z organizmu głównie z moczem (około 70%), a cząsteczki wielkości 1,9 nm wydalane są ilościowo . Naukowcy twierdzą, że informacje dotyczące szkodliwości złota mogą wynikać z zanieczyszczeń stopów złota innymi metalami lub złotem w postaci zjonizowanej .

Współcześnie złoto, jako drogi kruszec, zyskało popularność przede wszystkim w postaci rozdrobnionych do rozmiarów nanometrycznych drobin. Ten cenny pierwiastek staje się użyteczny po rozproszeniu czy zdyspergowaniu go w wodzie. Koloid nanozłota cechuje się wysokim stosunkiem powierzchni do objętości, który jest tym większy, im mniejsza jest średnica cząstek. Struktura powierzchniowa, a także struktura geometryczna wpływa na jego właściwości absorpcyjne i reaktywność. Zmniejszenie rozmiaru cząstek do wartości nano, czyli w zakresie 1–100 nm, powoduje zmianę całkowitej energii układu odpowiadającej za stabilność termodynamiczną, co jest wynikiem zmiany funkcji falowej elektronów. Zmiany obserwowane są również w wielkościach fizycznych, takich jak przewodnictwo cieplne i elektryczne.

Bardzo istotną rolę w charakterystyce nanocząstek złota odgrywa proces produkcji. Można wyróżnić cząstki wytwarzane chemicznie lub w procesie fizycznym. W procesie fizycznym, takim jak np. technologia aXonnite®, cząstki nie zawierają typowych zanieczyszczeń, które są obecne w metodzie wytwarzania nanokoloidów chemicznie, jak stabilizatory, kwasy czy polimery.

Cząstki o różnych rozmiarach posiadają różną ilość oscylujących elektronów walencyjnych, zatem pochłaniają różne długości fali . W zależności od wielkości i kształtu nanocząstki przyjmują różne, intensywne zabarwienia. Mniejsze nanocząsteczki pochłaniają dłuższe fale, większe cząstki pochłaniają coraz krótsze długości fal . Złoto w przypadku małych nanosfer (około 3,5 nm) ma barwę czerwoną, średnie nanosfery (>5 nm) różową, a duże nanosfery (około 9,5 nm) amarantową. Gdy nanocząstka ma kształt pałeczkowaty, barwa może być granatowa lub fioletowa.

Za specyficzne właściwości optyczne nanocząstek metali szlachetnych odpowiada zjawisko rezonansu plazmonu powierzchniowego SPR (z języka angielskiego: surface plasmon resonance). Plazmony powierzchniowe to oscylacje (...)

czwartek, 13 czerwiec 2019 06:50

Odpady komunalne - nowy podział i obowiązki

Napisane przez

Odpady komunalne – gorący temat przedwyborczy, ale też problem dla gmin. Dużo słów, niejasności i niedomówień. W tym tekście przybliżamy uchwalone już i wprowadzane w życie zasady segregacji odpadów komunalnych.

W wyniku stopniowego wdrażania dyrektyw unijnych w zakresie gospodarki odpadami do ustawodawstwa krajowego oraz wzrostu świadomości społecznej sytuacja w omawianym obszarze się poprawia. Mimo że obowiązujące w Polsce przepisy prawne w sposób kompleksowy i nowoczesny regulują zasady gospodarowania odpadami komunalnymi, wciąż niezadowalająca pozostaje szczelność systemu gospodarowania oraz struktura zagospodarowania tych odpadów. Nie pomagają tu także ciągłe zmiany w zasadach gospodarowania odpadami komunalnymi, co przy niskiej jeszcze świadomości społecznej potrzeby segregacji odpadów wprowadza dodatkowe zamieszanie, a także niezbyt sprawne stosowanie i egzekwowanie prawa w praktyce zarówno w dotychczasowym, jak i obecnym systemie gospodarowania odpadami komunalnymi.

Dostosowując polskie regulacje do unijnych, prawodawca zdecydował się dodatkowo na zmianę organizacji systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Istotą tej zmiany było wyznaczenie gminy jako głównego wykonawcy zadań w zakresie gospodarki komunalnej. Krótko mówiąc: gmina jako podstawowa jednostka samorządu terytorialnego stała się organizatorem systemu gospodarowania odpadami komunalnymi.

Zaczynamy rozumieć, że odpady komunalne to nie „śmieci”, lecz cenne surowce, dlatego w interesie nas wszystkich jest to, aby jak najwięcej było ich odzyskiwanych i poddawanych recyklingowi.


Odpad komunalny, czyli co?
Każda rzecz ma swój koniec, wcześniej czy później staje się bezużyteczna. Jednocześnie nie jest odkrywcze stwierdzenie, że wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa rośnie konsumpcja, używanych jest coraz więcej przedmiotów, które z czasem, niepotrzebne, stają się śmieciami. Powstają tysiące, setki tysięcy ton odpadów.

Pojęcie „śmieci” funkcjonuje jedynie w języku potocznym, natomiast zarówno ustawodawca, jak i osoby zajmujące się zawodowo ochroną środowiska używają pojęcia „odpady”.

W obowiązującym porządku prawnym definicja „odpadów komunalnych” została zawarta w ustawie o odpadach. Ilekroć w ustawie jest mowa o odpadach komunalnych, rozumie się przez to odpady powstające w:

„gospodarstwach domowych, z wyłączeniem pojazdów wycofanych z eksploatacji, a także odpady niezawierające odpadów niebezpiecznych pochodzące od innych wytwórców odpadów, które ze względu na swój charakter lub skład są podobne do odpadów powstających w gospodarstwach domowych (…)” .


Najprościej mówiąc, są to wszystkie przedmioty oraz substancje stałe, również te niebędące ściekami, substancje ciekłe, powstałe w wyniku działalności przemysłowej, gospodarczej lub bytowania człowieka i nieprzydatne w miejscu lub czasie, w którym powstały. Powstają praktycznie wszędzie, a ich ilość jest uzależniona od poziomu i modelu konsumpcji oraz świadomości ekologicznej.


Regulacje prawne
System regulacji prawnych związanych z gospodarowaniem odpadami jest dość skomplikowany. Kwestie te reguluje zarówno prawo międzynarodowe, unijne, jak i przede wszystkim podlegające ciągłym zmianom prawo krajowe, gdzie mamy do czynienia z kilkudziesięcioma aktami prawnymi. Dynamika zmian prawa krajowego w pewnym stopniu podyktowana jest równie częstymi zmianami prawa unijnego.

Szczegółowy sposób postępowania z odpadami komunalnymi w naszym kraju reguluje ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jednolity Dz.U. 2018, poz. 1454, 1629).

 

Gmina jako organizator systemu gospodarowania odpadami komunalnymi
Na przestrzeni lat ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach była wielokrotnie zmieniana i „ulepszana”. Głównym celem wprowadzanych zmian było m.in.:

- uszczelnienie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi;
- rozwój „segregacji u źródła”;
- zmniejszenie ilości odpadów komunalnych, w tym odpadów ulegających biodegradacji, kierowanych na składowiska odpadów;
- zwiększenie liczby nowoczesnych instalacji do odzysku, w tym recyklingu, oraz unieszkodliwiania odpadów komunalnych w sposób inny niż składowanie;
- całkowite wyeliminowanie nielegalnych składowisk odpadów, a tym samym zmniejszenie zaśmiecenia lasów i terenów rekreacyjnych;
- prowadzenie monitoringu postępowania z odpadami komunalnymi;
- zmniejszenie dodatkowych zagrożeń dla środowiska, wynikających z transportu odpadów komunalnych z miejsc ich powstania do miejsc odzysku lub unieszkodliwiania odpadów.


Obecnie obowiązujący system gospodarki odpadami komunalnymi jest kształtowany przede wszystkim na szczeblu lokalnym (przez organy gmin) oraz na szczeblu regionalnym (przez organy samorządu województwa). Organizacja systemu gospodarowania odpadami komunalnymi polega przede wszystkim na wyznaczeniu jego ram prawnych. Obejmuje ona zarówno planowanie działań w powyższym zakresie, jak również stworzenie właściwych warunków do gospodarowania nimi, a także kontrolę i nadzór nad tym procesem.


Jak wspomniano wcześniej, to właśnie gmina jest zobowiązana do objęcia systemu gospodarowania odpadami komunalnymi wszystkich właścicieli nieruchomości i jego nadzorowania. Polega to w głównej mierze na:
- zorganizowaniu przetargu na odbieranie odpadów od właścicieli nieruchomości albo na odbieranie tych odpadów i ich zagospodarowanie;
- prowadzenie rejestru działalności regulowanej przedsiębiorców odbierających odpady komunalne na terenie gminy;
- objęciu systemem odbierania odpadów również właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy (uchwała);
- zapewnieniu budowy, utrzymania i eksploatacji regionalnej instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych;
- wprowadzenie selektywnej zbiórki odpadów (papier, metal, tworzywa sztuczne, szkło, bio);
- tworzenie punktów selektywnego zbierania odpadów (PSZOK);
- zapewnienia osiągnięcia odpowiednich poziomów recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i odzysku innymi metodami oraz ograniczania masy odpadów ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania;
- ogólny nadzór nad systemem gospodarki odpadami komunalnymi;
- prowadzenie działań informacyjnych i edukacyjnych w zakresie prawidłowego gospodarowania odpadami komunalnymi, w tym udostępnianie na stronie internetowej urzędu gminy podstawowych informacji;
- dokonywanie corocznej analizy systemu gospodarki odpadami komunalnymi (weryfikacja możliwości technicznych i organizacyjnych gminy).

W pełni uprawnione jest zatem uznanie gminy za organizatora systemu gospodarowania odpadami komunalnymi.


Obowiązki właścicieli nieruchomości
Jeżeli jesteśmy właścicielami nieruchomości, nałożone są na nas prawa i obowiązki. Jednym z takich obowiązków, może niewynikającym stricte z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ale bardzo ułatwiającym i pomocnym w procesie odbioru odpadów komunalnych jest oznakowanie nieruchomości. W widocznym miejscu, na ścianie frontowej budynku lub na ogrodzeniu nieruchomości, powinna być umieszczona tabliczka z numerem porządkowym nieruchomości oraz nazwą ulicy lub placu, a w miejscowościach bez nazw ulic nazwą miejscowości.(...)

 

Strona 1 z 11