piątek, 19 październik 2018 05:31

Palący (się) problem odpadów

Napisane przez Krzysztof Hornicki


Pobierz załącznik:
Oceń ten artykuł
(1 głos)

25 maja 2018 r. na terenie dawnego Zakładu Produkcji Barwników „Boruta” w Zgierzu wybuchł pożar zmagazynowanych tam odpadów, głównie w postaci tworzyw sztucznych i gumy. Zgodnie z komunikatem Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, pożar objął około 15 000 ton odpadów, co należy uznać za realną katastrofę ekologiczną i bezpośrednie zagrożenie dla środowiska oraz zdrowia ludzi. Oprócz „Boruty”, od początku bieżącego roku paliło się w naszym kraju kilkadziesiąt innych miejsc magazynowania i składowania odpadów, co stanowi już prawdziwą plagę pożarów. Dlaczego odpady w Polsce płoną?

Łatwa droga do wielkich zysków

Proceder polegający na pozbywaniu się odpadów w sposób niezgodny z przepisami prawnymi jest źródłem niemałych dochodów dla nieuczciwych przedsiębiorców, określanych przez niektórych polityków jako „mafia śmieciowa”. Wytwórcy wielu rodzajów odpadów muszą płacić za ich odbiór oraz dalsze zagospodarowanie, zatem ich przekazywaniu towarzyszy niemały strumień środków finansowych, które teoretycznie powinny zostać przeznaczone na sortowanie, odzysk czy recykling przyjmowanych odpadów. Niezależnie od tego, czy odbierane odpadysą następnie pozostawiane bez nadzoru w zamkniętych halach,zakopywane w ziemi czy podpalane, tego rodzaju procederpozwala na osiągnięcie wielkich, nieuczciwych zysków, którew żaden sposób nie ulegają pomniejszeniu o realne koszty zagospodarowaniaodpadów. Po pożarze miejsca magazynowania lubskładowania odpadów pieniądze za ich odbiór pozostają w kieszeniprzedsiębiorcy, a dodatkowo, w przypadku braku udowodnieniacelowego podpalenia, możne on liczyć jeszcze na otrzymanieSUBSTANCJE, MIESZANINY, PRalący (się) problem odpadów odszkodowania za straty poniesione w działalności gospodarczej. Opisane powyżej zjawisko nie ma również żadnych ograniczeń w znaczeniu geograficznym, co powoduje, że do Polski sprowadzane są także odpady z zagranicy, które zwielokrotniają jeszcze skalę omawianego problemu. Czy Polska staje się zatem „płonącym śmietnikiem” Unii Europejskiej? Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, odpady do naszego kraju były sprowadzane przede wszystkim z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch, ale pojawiały się również śmieci pochodzące z Australii, Nowej Zelandii czy Nigerii. W jaki sposób jest to opłacalne finansowo? Być może właśnie z tego względu, że niektórzy przedsiębiorcy przywożący odpady do Polski od razu zakładają, że jedynym sposobem ich dalszego zagospodarowania będzie porzucenie, zakopanie lub podpalenie.

 Brak skutecznej kontroli

Zjawiska patologiczne w polskiej gospodarce (...)

Czytany 280 razy Ostatnio zmieniany piątek, 19 październik 2018 05:58