wtorek, 13 kwiecień 2021 06:44

Co jest, a co nie jest kosmetykiem? cz. 2

Napisane przez dr inż. Iwona Białas


Pobierz załącznik:
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Właściwa kwalifikacja produktu jako kosmetyk pozwala uniknąć wysokich kosztów jego rejestracji jako np. leku czy biocydu. Należy jednak pamiętać, iż zbyt pochopne zakwalifikowanie produktu jako kosmetyku może wiązać się z dotkliwymi sankcjami finansowymi oraz poważnym naruszeniem obowiązującego prawa ze wszelkimi tego konsekwencjami.

Niniejszy artykuł jest kontynuacją opisanych w poprzedniej części (4/2020) rozważań na temat schematu decyzyjnego w odniesieniu do kwalifikacji produktu jako kosmetyku lub odrzucenia takiej możliwości.

Higiena
Kosmetyki do higieny w większości przypadków nie stanowią problemu w kontekście klasyfikacji: niezależnie od formy (mydło, syndet, solubilizat, olej etc.) i miejsca stosowania (całe ciało lub wybrane jego partie). Z definicji kosmetyku wyłączone są produkty do higieny akcesoriów stosowanych w trakcie rutynowych zabiegów kosmetycznych. Kosmetykiem nie są np. produkty do mycia pędzli, aplikatorów do makijażu (nie są stosowane na zewnętrznych częściach ciała).

Sytuację komplikuje natomiast chęć przeznaczenia produktu zarówno do higieny ciała, jak i np. czyszczenia powierzchni. W takiej sytuacji produkt podlega dwóm odrębnym legislacjom – kosmetycznej i detergentowej. Komplikuje to m.in. wymagania w zakresie oznakowania produktu, które są różne dla obu kategorii produktowych.

W ostatnich miesiącach ogromnego znaczenia nabrała kwestia rozgraniczenia kosmetycznych produktów do higieny od wyrobów biobójczych. Zgodnie z Rozporządzeniem 528/2012 w sprawie udostępniania na rynku i stosowania produktów biobójczych [5], produkt może być albo kosmetykiem, albo wyrobem biobójczym – konieczne jest jego jednoznaczne sklasyfikowanie.

Produkty biobójcze, zgodnie z definicją, stanowią substancję lub mieszaninę, składającą się z jednej lub kilku (...)

Czytany 35 razy