wtorek, 04 maj 2021 08:19

Małe jest piękne, czyli nanomateriały oczami chemika

Napisane przez dr hab. Grzegorz Celichowski prof. UŁ


Oceń ten artykuł
(1 głos)

Właściwie każda substancja będąca ciałem stałym, cieczą lub nawet gazem może być nanomateriałem. Jest tylko jeden warunek – musi być dostatecznie rozdrobniona i utrzymywać się w tym stanie dostatecznie długo, aby dało się ją zbadać i zastosować. Jest to pewne uproszczenie, ale dobrze oddaje istotę zagadnienia.

Co czyni nanomateriały wyjątkowymi?
Można powiedzieć, że powiedzenie „małe jest piękne” mogłoby powiewać na sztandarach licznej grupy naukowców i inżynierów pracujących z nanomateriałami. W tym miejscu nasuwa się pierwsze pytanie: Jak małe muszą być drobiny materiałów, żeby można było je tak nazywać? Nie ma jednej, a tym bardziej prostej definicji nanomateriału. To, co czyni dany materiał nanomateriałem wynika z jego właściwości fizykochemicznych, a nie z prostej definicji, która mówi, że „jeden z rozmiarów nanostruktury musi być mniejszy od 100 nm”. W tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy – zadajemy sobie pytanie, jak bardzo trzeba rozdrobnić metal, materiał ceramiczny lub organiczny (np. celulozę), aby pojawiły się nowe, nieobserwowane w makroskali właściwości fizyczne, chemiczne lub biologiczne tych substancji?

Lista cech, które zmieniają się wraz ze zmniejszaniem się rozmiarów struktur jest długa. Na początku chciałem skoncentrować się na dwóch podstawowych i najbardziej charakterystycznych: reaktywności chemicznej, wynikającej z rosnącej powierzchni materiału i pojawieniu się (...)

Czytany 13 razy